Wizyta Jana Pawła II w Gdańsku 1987
Wizyta Jana Pawła II w Gdańsku 1987, starania, aby na trasie 3. pielgrzymki Jana Pawła II do Polski znalazł się Gdańsk, trwały od 1986, a gł. zaangażowanym w całe przedsięwzięcie był ordynariusz gdański bp Tadeusz Gocłowski. Władze stawiały warunki: papież miał odwiedzić Westerplatte, rola ks. Jankowskiego jako współorganizatora miała zostać zminimalizowana, a spotka nie z Lechem Wałęsą należało przeprowadzić bardzo dyskretnie. Mimo sprzeciwu niektórych liderów partyjnych, np. gen. Czesława Kiszczaka, zgodę na pobyt Jana Pawła II w Trójmieście wydał ostatecznie gen. Wojciech Jaruzelski.
II 1987 powstał zespół złożony z przedstawicieli władz lokalnych: I sekretarza KW PZPR Stanisława Bejgera, wojewody gdańskiego, gen. Mieczysława Cygana, szefa WUSW gen. Jerzego Andrzejewskiego i strony kościelnej bp. T. Gocłowskiego, bp. pomocniczego Zygmunta Pawłowicza i sufragana chełmińskiego bpa Andrzeja Śliwińskiego, który uzgadniał szczegóły pobytu papieża w Trójmieście. Spotykano się również w zespołach roboczych złożonych z pracowników urzędów wojewódzkich i poszczególnych duchownych.
W WUSW w Gdańsku powstał sztab, który miał zabezpieczać pielgrzymkę. Wszczęto S.O. o krypt. Zorza II, której celem było zabezpieczenie dopływu informacji nt. przygotowań pobytu papieża i zwrócenie uwagi na „zamierzenia i plany wykorzystania pobytu Jana Pawła II przez opozycję do swoich celów”, sprowadzono kilkadziesiąt tys. funkcjonariuszy różnych służb. Ponadto II–V 1987 władze lokalne przygotowały kampanię propagandową i wizualną. Jej celem było osłabienie przesłania i wymowy pielgrzymki, która wobec masowego i odświętnego przystrojenia Trójmiasta przez mieszkańców okazała się klęską. 11 V początek wizyty. Jan Paweł II wylądował o 19.20 na lotnisku w Babich Dołach, orszak udał się samochodami na skwer Kościuszki w Gdyni. Było to spotkanie z ludźmi morza z udziałem ok. 200–300 tys. osób. Po drodze papieża witało kilkadziesiąt tys. wiernych.
Po mszy na pokładzie ORP „Mewa” Jan Paweł II odpłynął z nadbrzeża gdyńskiego do Sopotu. Trałowiec dobił do mola, a nast. papież ruszył papa mobile m.in. ul. Monte Cassino, Podjazd, al. Niepodległości, Grunwaldzką i dotarł do siedziby biskupów gdańskich w Oliwie, która na okres wizyty stała się jego rezydencją. Spotkał się z Lechem Wałęsą i jego rodziną. 12 V papież spotkał się z członkami Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, naukowcami, przedstawicielami środowisk twórczych oraz księżmi i zakonnicami (w sumie 113 osób), a nast. tą samą drogą o godz. 8.00 ruszył na molo w Sopocie. Ponownie na pokładzie ORP „Mewa” przybył na spotkanie z młodzieżą na Westerplatte. Następnie ponownie wsiadł na okręt, który zacumował na przystani Żeglugi Gdańskiej przy Zielonej Bramie. Samochodem udał się do bazyliki Mariackiej na spotkanie z chorymi, niepełnosprawnymi i lekarzami z całej Polski (ok. 4 tys. osób) i wygłosił homilię. Dotarł pod pomnik Poległych Stoczniowców, gdzie złożył kwiaty i modlił się klęcząc samotnie, otoczony i odizolowany przez kordon kilku tys. funkcjonariuszy, aktywistów państwowych i partyjnych, którzy stali odwróceni do niego plecami.
Najważniejszym wydarzeniem pielgrzymki była msza w intencji ludzi pracy na gdańskiej Zaspie, która zgromadziła ok. 700–800 tys. osób. Pomysłodawcą i częściowo wykonawcą monumentalnego ołtarza w kształcie łodzi (galeonu) w budowie był scenograf teatralny Marian Kołodziej. Msza przerodziła się w wielką manifestację „S” – w tłumie powiewały dziesiątki transparentów z antykomunistycznymi hasłami (mimo że władze skonfiskowały przed wejściem na mszę 100 transparentów i flag oraz kilkaset ulotek), pojawili się liderzy opozycji i „S” (K. Bieliński, B. Borusewicz, Z. Bujak, W. Frasyniuk, M. Jurczyk, B. Lis, J. Lityński, A. Michnik, T. Pałubicki, J. Rulewski, L. Wałęsa). Po zakończeniu mszy uformował się pochód ok. 10 tys. ludzi, który skandował antykomunistyczne hasła, niósł transparenty z gdańskiej Zaspy aż do Wrzeszcza, gdzie został rozbity koło godz. 20.00 na ul. Miszewskiego przez ZOMO. Wielu demonstrujących zostało pobitych, zatrzymano 90 osób, większość z nich zwolniono natychmiast, a 15 osób zostało ukaranych grzywnami w wysokości od 40 do 50 tys. zł., 4 funkcjonariuszy odniosło obrażenia. Pielgrzymkę w Trójmieście zabezpieczało łącznie ponad 21 tys. pracowników operacyjnych.